Przegląd wierszy
качественные копии часов

W STRONĘ DOROSŁEGO ŻYCIA

Tkwisz niezmiennie
w dziecięcym świecie
tkanym niezwykłością baśni
budujesz
kolorowe domki z pierników
i tworzysz słodkie
świąteczne ludziki z marcepanów

 

twoje ulubione orzeszki w czekoladzie
toczą się codziennie
w stronę dorosłego życia
które może zaskoczyć
nieprzewidywalnością zdarzeń
i nie zawsze musi mieć
bajkowe
dobre zakończenie

 

(c)Hanna Szymborska

PANIE WYSŁUCHAJ

Wydeptane stopnie
kamiennej posadzki
w kościele u św. Antoniego
zimnem przyrastają
do moich bosych stóp

 

klęcząc pogrążam się w modlitwie
strach pulsuje w skroniach
jak ciężki przedmiot w kieszeni
przeszkadza
w rozmowie z Najwyższym

 

patrzę w Jego umęczoną
cierpieniem twarz
Panie Boże szepczę
bądź wola Twoja
jako w niebie tak i na ziemi

 

strumienie słonych łez
spływają mi po policzkach
proszę Cię Panie o zdrowie
dla mojego brata
otocz go opieką obdarz łaską swoją

 

pod Twoją obronę uciekamy się
słowa rwą się w strzępy
niegodna jestem prosić
a jednak Panie
wysłuchaj modlitwy mojej

 

Boże mój
błagam
wysłuchaj

 

(C) Hanna Szymborska        czwartek, 7.01.2016r. 17.45.

ZADUMA JESIENNA

Za moim oknem
ptaszyska czarne
złowrogo przysiadły
na nagich gałęziach drzew
w zegarze ściennym
kukułka rozrywa krzykiem
upływający czas
słyszę szept
spadających jesiennych liści
ogrody szumią płaczliwie
i jęczą wiatrem północnym
mgła parawanem przedwieczornych oparów
przysłania kanciaste kształty
drżących zimnem ramion jabłoni

 

niepokój mam w sercu

 

na dnie filiżanki
z niebieskiej chińskiej porcelany
zostawiam oddech drżący
lampa osłonięta staroświeckim abażurem
rzuca cień niespokojny
na suficie
przesuwają się niewyraźne kształty
zjaw wieczornych
radio cichutko gra
nostalgiczne chopinowskie nokturny es-dur
odkładam książkę
pogrążam się w zadumie
w skroniach pulsuje krew

 

kończy się dzień jesienny

 

(c) Hanna Szymborska     06.01.2016r. środa, g. 20.00

W KOLORZE SEPII

Cóż znaczą chwile
liczone po wielokroć
gdy czas zasępił się dzisiaj
nad samotnością moją
przeszłość z tobą
i przyszłość bez nazwy
wyznaczają moje granice

 

godziny samotności
wolno płyną
wspomnienia zastygły
w bezruchu
pomiędzy myślą
a zbliżeniem ust drżących
do fotografii w kolorze sepii

 

tylko cichymi marzeniami
wracam do miejsc
gdzie zetknął nas los
choć światła dnia
dawno pogasły już
czar twoich dwóch słów
wyrytych w pamięci wciąż powraca

 

gdybym mogła zamienić
wszystkie lata
na tamten jeden dzień

 

(c) Hanna Szymborska                                     niedziela 03.01.2016r. 14.30

MAŁY ŚWIAT PRZERÓŻNYCH BARW

Wspominam
nieskalaną niczym przestrzeń
mojego domu pod lasem
żyzną ziemię pozostawioną samej sobie
niosącą w darze
czyste powietrze
nasączone zapachem roślin
i pól uprawnych

 

poranne słońce
ukośnie oświetlające zieleń ogrodu
nie docierało do zakamarków roślinności
tworzyło zaczarowany labirynt światłocieni
małe zwierzęta kryły się
pod baldachimami soczystozielonych liści
odkrywały ze swojego poziomu
tajemnicę rozmaitości przyrody

 

dojrzewające na gałązkach krzewów owoce
mieniły się kolorami barw
cierpkie jerzyny lśniły jak czarne diamenty
poziomki urzekały zmysłowością czerwieni
aromatyczne papierówki pyszniły swoje lica
i czereśnie wilgotne od srebrzystoporannej rosy
kusząc zmysłowo
zachęcały do ich smakowania

 

mój dom pod lasem
mały świat przeróżnych barw
zapachów smaków i przestrzeni
moje szczęśliwe dziecięce bytowanie

 

nie zatracam się we wspomnieniach
nie ulegam szaleństwu

 

to tylko muzyka dzieciństwa jest we mnie
jak szum wierzb w chopinowskich nutach

 

(c) Hanna Szymborska         1.01.2016r. Nowy Rok, piątek, g. 17.30

BRATU MOJEMU

Nie odchodź
do nieba
poczekaj
mój świat
bez ciebie
stanie się inny

 

nie chcę
by słońce świeciło
bez ciebie
tak samo zwyczajnie
by ptaki śpiewały radośnie
i kwiaty jaśniały na łąkach

 

nie odchodź
do nieba
beze mnie
poczekaj
wskaż stronę
w którą mam iść

 

(C) Hanna Szymborska         1.01. 2016r. Nowy Rok, piątek, g. 16.30

PRZEBACZANIE

Nie wiesz
jak żyć spokojnie
poczucie winy
codziennie
drąży twoje trzewia
miażdży zmysły
i rani duszę
jak muzyka absurdalna
gwałtownie grana
powiększana echem
ciemnego lasu
jak organowe taccata
fugi d-moll Bacha

 

poczucie winy
stanie się gorszą karą
dla ciebie
niż powolne odchodzenie
w nieznane nikomu
galaktyki

 

ty wciąż nie rozumiesz
czym może być przebaczenie

 

(c) Hanna Szymborska

NA SKRAJU DNIA I NOCY

Nieopodal chaty pod lasem
z łanów ziemi żyznej
paruje już noc
choć słońce gorejące
pracowicie szuka jeszcze
resztek dnia upalnego
w kłębowisku koron drzew
liżących błękitne niebo

 

płatki śnieżnoróżowych
kwiatów jabłoni
spadają z drzew
wirując i kręcąc piruety
prosto pod moje nogi
jakby między nocą a dniem
rozpadało się życie
w pylistej drodze czasu

 

nieopodal smutno skrzypi
żuraw studzienny
za ścianą grają świerszcze
metronom czasu
odmierza pracowicie noce i dni
pory roku
wyznacza samotność lat
życie i nieuchronne przeznaczenie

 

(c) Hanna Szymborska                          06.01.2016r. środa, g.19.00

Nawigacja

Facebook

Gościmy na stronie

Odwiedza nas 7 gości oraz 0 użytkowników.

Publikowanie lub cytowanie wierszy dozwolone jest tylko i wyłącznie za zgodą autorki.

Warunki cytowania lub pełnej publikacji wierszy:

1. Zgoda autorki.
2. Treść nie może zostać zmieniona
3. Pełny podpis autorki: Hanna Szymborska.
4. Podany zostanie link bezpośredni prowadzący do strony - www.szeptywiatru.pl

Miło będzie również, kiedy powiadomią mnie Państwo gdzie wiersz został umieszczony.

Kopiowanie i rozpowszechnianie ich w jakiejkolwiek formie bez zgody autora - ZABRONIONE.
(Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dz.U. 1994 nr 24 poz. 83 z dnia 4 lutego 1994 r.).

S5 Box