Wiersze

MOJE MIASTO

Urok starych mrągowskich uliczek
wiekowe jesiony nad Czosem
rozkrzyczane mewy przy molo
i ciche pomrukiwanie
starego dzwonu na wieży
w kościele u świętego Wojciecha
moje miasto
z odgłosami codzienności
budzi we mnie
tyle wspomnień radosnych
tu jest mój dom
przystań bezpieczna
całe moje życie

/

SMUTNO MI

Smutno mi czasem
bo mam za sobą
drogę daleką
pełną cierni
szeptów złowrogich
i życie uszyte
szwem na okrętkę
jak zraniony ptak
szykuję się do lotu
spoglądam na ogród
zaczarowany
utkany z marzeń sennych
i dojrzewające w nim
rumiane owoce
modlę się
nie teraz
mam jeszcze
tak wiele do zrobienia

/

WIOSENNA MELODIA

Żurawie zgarbione
opuściły bagna
wśród kępek trawy
szukają żeru
jastrząb
zatrzymał się w powietrzu
bijąc skrzydłami
wypatruje pod sobą łupu
kormoran
postrach ryb
leniwie przysiadł
na zanurzonym konarze
powalonego przez wiosenną burzę
drzewa
w oddali słychać bełkot
dzikich gołębi
i kukanie kukułki
gdzieś w lesie
stado pliszek zleciało się
z wszystkich drzew
pomknęło za wielkim ptaszyskiem
jak chmara komarów
w suchych trzcinach brodzi czapla
na cienkiej gałązce pałki
dzwoniec błotny huśta się
kwiląc wiosenną melodię
wiosna

/

POCZUĆ CZAS

Chcę poczuć
jak
w świecie odrealnionym
powoli
płynie czas
proszę
pokaż
gdzie dotknąć
jak zwolnić
tempo dnia
aby znów
cieszyć się
życiem

/

WIOSNA PRZYSZŁA

Niebieskie sasanki
niczym chmurki na niebie
błękitnieją radośnie
młoda pokrzywa
wychyla nad ziemię
młode listki
Iwa rozpuściła swoje warkocze
chyląc się
do tafli jeziora
zahuczał trzmiel
motyl skrzydła złożył
miedzy drzewami śmignęła
zwinna wiewiórka
obserwuję z uwagą
tę codzienną niecodzienną chwilę
przyroda się budzi
radość mnie rozpiera
wiosna przyszła

/

ŚWIAT MOJEJ POEZJI

Poezja moja
ukąszona
przez dialektykę
zęby jadowe
ironicznej narracji
wbija w wersy
emocjami pisane
w klatce urojeń sennych
myśli zamykam
drżenie wyobraźni
jak taniec
błędnych ogników jesiennych
na dnie duszy mojej
szczelnie skrywam
opleciona
pajęczyną marzeń
rzucam
na stos ledwie się tlący
uderzenia
naszych serc głuche
świat mnie przeraża

/

KSIĄŻKA

Słucham
cudzych opowieści
przed oczami
ludzie
zdarzenia
pejzaże
czuję pory roku
zmienność barw
i nastrojów
smakuję życie
książka
o własnym zapachu
zniszczona i stara
jak mała szczelina
sącząca światło
jak pukanie z zaświatów
jak chłodny nagrobny kamień
ma jeszcze wiele
do powiedzenia

/

Z NURTEM

Świt wybuchł czerwienią
wschodzącego słońca
niebo zapłonęło
dla ciebie
i dla mnie
jednako
zasypiam bezpiecznie
na twoim ramieniu
cień uśmiechu
na twarzy
błędny ognik
naszego szczęścia
nie chcę pędzić
zdobywać świata
jestem zaledwie
małym trybikiem
w niezmierzonej machinie
pędzącego czasu
teraz tylko cisza
pachnąca spokojem
marzeń spełnionych
i my
płynący z nurtem
mijających chwil życia

/

FATAMORGANA

Mój stary dom
skrył się już
za horyzontem myśli
i marzeń nieposkromionych
zamykam oczy
chcę wyraźniej słyszeć
ciszę
która go otacza
szelest wyschniętych traw
szum liści czarnego bzu
i drzew owocowych
w starym sadzie
buczenie pszczół
nocne granie świerszczy
zapach maciejki
i bzów kwitnących w maju
przywołane wspomnienia
mojego dzieciństwa
uczucie nierealności
fatamorgana

/

EKTOPLAZMA

Zszyć rozprute
i uprać brudne
zjeść kolację świtem
podobnym
do zmierzchu

nierealne postacie
z przeszłości
przychodzą niespodziewanie
w szarym blasku ektoplazmy
pomiędzy nocą
a dniem następnym

czasem wszystko
co niepewne
i niedopowiedziane
szalę życia przeważa

wikipedia – Ektoplazma jest to popularna nazwa bio-energii wydzielanej przez organizmy. Nie ma jednak potwierdzenia, że ektoplazma istnieje.

/

Loading...